Ida Nowakowska ma za sobą intensywny okres zawodowy. Niedawno pojawiła się w podcaście Faktu "Wersja osobista", gdzie opowiedziała Cezaremu Wiśniewskiemu o przejściu do Polsatu, życiu rodzinnym i relacji z mężem. Jedno z jej wyznań mogło zaskoczyć fanów. Prezenterka przyznała, że zdarzało jej się myśleć o zakończeniu związku.
Ida Nowakowska szczerze o małżeństwie. Nie zawsze było idealnie
Ida Nowakowska i Jack Herndon są razem od 15 lat. Para wzięła ślub 20 czerwca 2015 r. Choć oboje od dawna funkcjonują w przestrzeni publicznej, ich życie prywatne nie dostarczało wielu doniesień o poważnych problemach w związku. Jak wynika z najnowszej rozmowy prezenterki, nie oznacza to jednak, że przez wszystkie lata ich relacja była wolna od trudności.
Nowakowska wróciła wspomnieniami do okresu sprzed narodzin syna, Maksa. Wtedy przyszłość małżeństwa nie zawsze wydawała się jej tak oczywista jak dziś. Dopiero rodzicielstwo pozwoliło jej dostrzec w partnerze cechy, które sprawiły, że spojrzała na niego z zupełnie nowej perspektywy.
– Myślę, że ja wielokrotnie nawet chciałam się rozstać z Jackiem, a Jack może ze mną... Nie wiem, to już trzeba by było jego zapytać, ale od kiedy na świecie pojawił się Maks, to ja jestem pod wrażeniem Jacka. Na nowo się w nim zakochałam. On w ogóle się bardzo zmienił. Stał się tak wyjątkowym człowiekiem, że jakbym poznała kogoś, kogo znałam, ale on nigdy nie pokazywał tej jednej strony. On jest lepszym mężem, od kiedy jest tatą – przyznała Nowakowska.
W dalszej części rozmowy prezenterka podkreśliła, jak istotną rolę w ich codzienności odgrywa rodzina. Ona i Jack dobrze odnajdują się w roli rodziców, a przy tym starają się tak planować obowiązki, aby nie zabrakło im czasu ani dla syna, ani dla siebie nawzajem.
– Dla mnie najważniejszym projektem jest projekt mama, a dla Jacka projekt tata – dodała.
Czytaj też:
Debaty nie będzie. "Lęk przed przegraniem starcia" Czytaj też:
"Partycypuj w systemie, zamiast być pasożytem". Stanowski nie wytrzymał
