"To jest wojna". Znana aktorka reaguje na komentarze

"To jest wojna". Znana aktorka reaguje na komentarze

Dodano: 
Joanna Szczepkowska
Joanna Szczepkowska Źródło: PAP / Marcin Obara
Joanna Szczepkowska odniosła się do negatywnych komentarzy po jej ostatnim wpisie. Uderzyła też w prezydenta.

Karol Nawrocki zawetował ustawę w sprawie państwowego e-dziennika dla szkół. Rozwiązanie było krytykowane m.in. przez związki zawodowe nauczycieli, które twierdziły, że narzuciłoby to na nich dodatkowe obowiązki, bez wzrostu wynagrodzenia. Do sprawy odniosła się aktorka Joanna Szczepkowska, która w ostatnich miesiącach codziennie komentuje polityczne wydarzenia w Polsce.

"Szkoła mogła wybrać opcję nową i opcję starą. Być może szkoła, która by się podjęła pilotażu, musiała by podjąć czasowy trud prowadzenia dwóch dzienników. Każdy podejmuje trud, żeby się dostosować do nowych zasad. Miał być na to cały rok. Można się było też wycofać, gdyby taka praca okazał się zbyt uciążliwa. Testy mają to do siebie. Z całym wielkim szacunkiem dla pracy nauczycieli, ale uczniowie też muszą się uczyć przedmiotów, które ich w ogóle nie interesują" – napisała aktorka.

Jej wpis wywołał liczne negatywne komentarze.

Internauci wypunktowali Szczepkowską. Odpowiedziała i uderzyła w prezydenta

Internauci zarzucali Szczepkowskiej, że podchodzi do sprawy bardzo powierzchownie, nie rozumie mechanizmów zawartych w ustawie oraz bezrefleksyjnie chwali rządzących. Aktorka postanowiła odnieść się do tych głosów w kolejnym wpisie.

"To, co Nawrocki wyprawia z naszym rządem za pomocą nieustannych wet, to jest wojna. Inaczej już nie da się tego nazwać. (...) Wojna, jaką prowadzi Nawrocki, jest całkowicie sprzeczna z celem, dla którego jest w RP powoływany prezydent. Nie tylko nie jest gwarantem ciągłości władzy, ale zamierza blokować jej działania" – zaczęła Szczepkowska. Jak dodała Karol Nawrocki "stosuje liberum veto". "Celem jest po prostu blokada państwa. Chodzi o to, żeby pod tym rządem pastwo działało źle i żeby obywatele to odczuli. Jak wielu z nas, ja też się temu przyglądam i żadne weto nie budzi mojego zaufania. Uważam Nawrockiego za największego szkodnika, jaki się nam przydarzył" – grzmiała.

"Czy rząd jest nieomylny i nie popełnia błędów? Z całą pewnością byłoby się do czego przyczepić, jak w wypadku każdego rządu w każdym kraju. Tyle tylko, że stawką w tej wojnie jest wygrana lub przegrana norm demokratycznych z władzą, która zmierza do rządów bezwzględnej, brunatnej siły" – zaznaczyła aktorka.

"Zrobiłam ten wstęp dlatego, żeby się odnieść do zarzutów o bezkrytyczne popieranie rządu, a co za tym idzie też ustawy o e dzienniku. Wiedząc, że rząd jest omylny, mam zaufanie do jego intencji. Staram się do każdego tematu możliwie rzetelnie przygotować. Dlatego zanim odniosłam się do zawetowanego projektu ustawy o pilotażu, przeczytałam i projekt i wszystkie inne informacje. Na prośbę komentatorów przeczytałam też dzisiaj krytykę posła Józefaciuka" – napisała, dodając, że nie zgadza się ze stanowiskiem posła.

Odpierała również zarzuty o wprowadzenie w błąd twierdzeniem, że usługi komercyjnych firm, takich jak Vulcan, są płatne. "Ponieważ to bardzo poważny zarzut, wiec odpowiadam: informacja o tym, że trzeba płacić za wersję rozszerzoną znajduje się w MEN, a to jest dokument państwowy. Trudno uwierzyć że opiera się na nierzetelnej informacji. Kto jednak nie wierzy, zapraszam na stronę Facebooka edu Vulkan. Tam od razu rzuca się w oczy informacja o "wykupieniu"" – stwierdziła.

facebook Czytaj też:
Pierwsza dama zaapelowała do młodych Polek. Burza w komentarzach
Czytaj też:
Dziennikarz TVN24 uderza w Stanowskiego. Internauci się wściekli

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl