Europejska Unia Nadawców zmieniła regulamin i będzie mogła przenieść imprezę do innego państwa, jeśli zwycięski kraj jest zaangażowany w konflikt zbrojny lub znajduje się w "wrażliwej sytuacji geopolitycznej". Zmiany następują po kontrowersjach związanych m.in. z udziałem Izraela.
Jak informuje Politico, Europejska Unia Nadawców (EBU) wprowadziła przepisy pozwalające odebrać zwycięskiemu nadawcy prawo do organizacji kolejnej Eurowizji. Dotychczas zgodnie z wieloletnią tradycją konkurs odbywał się w kraju reprezentanta, który wygrał poprzednią edycję.
Teraz EBU będzie mogła zdecydować inaczej, jeżeli uzna, że organizacja wydarzenia w danym państwie może być zagrożona ze względów bezpieczeństwa.
Nowe zasady mają mieć zastosowanie w przypadku "konfliktu zbrojnego, wrażliwej sytuacji geopolitycznej lub jakiejkolwiek innej sytuacji istotnie wpływającej na bezpieczeństwo lub stabilność państwa albo najbliższego regionu".
Zmiany po kontrowersjach wokół Izraela
Decyzja zapadła po dwóch edycjach Eurowizji, podczas których ogromne emocje wywoływała obecność Izraela. W 2026 roku pięć państw zdecydowało się nawet na bojkot konkursu i nie wystawiło swoich reprezentantów. Powodem była wojna w Strefie Gazy oraz związany z nią kryzys humanitarny.
Mimo kontrowersji Izrael był bliski zwycięstwa zarówno w 2025, jak i 2026 roku, osiągając bardzo dobre wyniki w głosowaniu publiczności. Izraelski nadawca KAN odrzucał zarzuty dotyczące możliwości wypaczenia wyników przez zorganizowane kampanie zachęcające do głosowania na reprezentantów kraju.
EBU już wcześniej odstępowała od zasady organizowania Eurowizji przez zwycięzcę. Po triumfie Ukrainy w 2022 roku uznano, że ze względu na rosyjską inwazję przeprowadzenie kolejnego konkursu na Ukrainie byłoby zbyt niebezpieczne. Eurowizję w 2023 roku zorganizowała w zastępstwie Wielka Brytania.
Teraz możliwość podjęcia podobnej decyzji została formalnie wpisana do zasad konkursu.
EBU będzie mogła również zlecić przeprowadzenie niezależnej oceny bezpieczeństwa. Jeżeli wykaże ona, że zwycięski nadawca nie jest w stanie bezpiecznie zorganizować imprezy, wskazany zostanie alternatywny gospodarz.
Organizatorzy tłumaczą, że zmiany są odpowiedzią na uwagi nadawców uczestniczących w Eurowizji 2026 w Wiedniu.
– Te zmiany mają zapewnić wszystkim większą jasność, chronić artystów i zagwarantować, że konkurs nadal będzie oferował bezpieczne i przyjazne środowisko, przy jednoczesnym zachowaniu ducha i uczciwości, które czynią Konkurs Piosenki Eurowizji tak wyjątkowym – powiedział dyrektor Eurowizji Martin Green.
Nowe zasady mają obowiązywać już podczas kolejnej edycji konkursu, która odbędzie się w Bułgarii.
