Dziennikarka pokazała obrzydliwe komentarze. "Zagłodził się szkieletor"

Dziennikarka pokazała obrzydliwe komentarze. "Zagłodził się szkieletor"

Dodano: 
Magdalena Ogórek
Magdalena Ogórek Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Magdalena Ogórek ujawniła, z jakimi komentarzami o swojej wadze mierzy się od lat. Wspomniała o hejcie.

Wpis Agnieszki Hyży, w którym prezenterka stanowczo odpowiedziała na komentarze dotyczące jej wyglądu, wywołał spore poruszenie w mediach społecznościowych. Do sprawy postanowiła odnieść się także Magdalena Ogórek. Dziennikarka przyznała, że sama od lat czyta uwagi na temat swojej sylwetki i wagi.

Agnieszka Hyży nie wytrzymała po fali komentarzy. Odpowiedziała na krytykę wyglądu

Dyskusja wokół wyglądu Agnieszki Hyży rozgorzała po prezentacji jesiennej ramówki Polsatu. Zdjęcia prezenterki szybko obiegły internet, a część komentujących zaczęła analizować zmiany w jej wyglądzie. Pojawiły się nawet sugestie, że gwiazda mogła korzystać z zabiegów i obecnie nie przypomina dawnej siebie. Hyży zdecydowała się zareagować na falę komentarzy. W obszernym wpisie opublikowanym na Instagramie sprzeciwiła się ocenianiu wyglądu innych osób i odpowiedziała swoim internetowym krytykom. Prowadząca "Halo tu Polsat" otrzymała przy tym sporo wsparcia. Pod jej publikacją pojawiły się komentarze męża, znajomych oraz innych osób ze świata show-biznesu.

Głos Agnieszki Hyży zwrócił uwagę Magdaleny Ogórek. Dziennikarka nawiązała do jej wpisu w swojej relacji na Instagramie i ujawniła, że problem oceniania wyglądu zna z własnego doświadczenia. Jak przyznała, od wielu lat spotyka się z komentarzami dotyczącymi swojej bardzo szczupłej sylwetki.

"Bardzo dobrze, że ktoś to w końcu napisał. Od lat obserwuję to niesamowite zjawisko — obcy ludzie (tzw. internet) uważają, że wszystko o mnie wiedzą. Na podstawie zdjęcia" — zaczęła.

Magdalena Ogórek pokazała, co piszą o jej wyglądzie. "Zagłodził się szkieletor"

Ogórek zdradziła, że krytyczne uwagi dotyczące jej sylwetki towarzyszą jej co najmniej od 2015 roku. Dziennikarka pokazała również przykłady komentarzy, które przez lata pojawiały się pod jej adresem.

"Zagłodził się szkieletor i kroplówki dostała", "Anoreksja", "Zjedz coś", "Przytyj", "Przestań się odchudzać", "Dziecko. Przecież ty cienia nie rzucasz... Zjedz coś" – brzmią niektóre z nich.

Przez długi czas Ogórek zapewniała, że podobne wpisy traktowała z dystansem. Z czasem jednak ciągłe uwagi internautów zaczęły wpływać również na to, jak sama postrzegała swój wygląd. Dziennikarka przywołała sytuację związaną z jednym ze swoich zdjęć.

"10 lat śmiałam się z tych komentarzy, ładując na talerz kolejnego kotleta. Aż pewnego dnia napisałam do fotografa, który opublikował moje zdjęcie: 'Proszę, skasuj tę fotkę, bo bardzo szczupło wyszłam'. Zapytał, czy piszę poważnie" – opowiedziała.

Na zakończenie Magdalena Ogórek zaapelowała, aby nie pozwalać internetowym komentarzom wpływać na sposób postrzegania samego siebie. Jak podkreśliła, należy "nigdy nie przeglądać się w krzywym zwierciadle hejtu".

Czytaj też:
Programy znikają z Kanału Otwartego. "Postanowiliśmy zrobić krok wstecz"
Czytaj też:
Oburzający materiał w TVP. Szef "19.30": Nie mam zastrzeżeń

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl