Prezenterka i tancerka Ida Nowakowska poznała Karola Nawrockiego, kiedy ten pełnił jeszcze funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Jak powiedziała w wywiadzie dla "Telemagazynu", miała okazję poznać przyszłego prezydenta RP podczas realizacji przez polsko-amerykańskiego filmu dokumentalnego. Jak wskazała, Nawrocki wyróżniał się rozległą wiedzą historyczną i pasją do historii, a to, jak przyznała, zrobiło na niej wrażenie.
"Byłam pod wielkim wrażeniem wiedzy historycznej pana prezydenta. Jest pasjonatem historii — podczas tej rozmowy zaskoczył mnie tak wieloma rzeczami. Rozmawialiśmy o II wojnie światowej, o armii Andersa i jego wiedza jest imponująca" – mówi gwiazda stacji Polsat.
"Wszystko, co robi, to wychodzi z jego serca"
Ida Nowakowska przyznała, że nie ocenia działania polityków. Zaznaczyła, że polityka to trudna dziedzina, a demokracja opiera się na różnicy zdań i wzajemnym szacunku podczas dyskusji. Jednocześnie pozytywnie odnosi się do postawy Karola Nawrockiego.
"Myślę, że to wszystko, co robi, to wychodzi z jego serca. (...) Historia Polski jest jego pasją i to widać – chyba wszyscy się zgadzają, niezależnie czy ktoś lubi, czy głosował, czy nie, bo to nie o to chodzi. Chodzi o to, żebyśmy doceniali ludzi za to, co robią, za to, kim są, jaką wiedzę mają, czy są właśnie profesjonalistami. Właśnie z takich części się składa świat" – mówi w wywiadzie.
Gwiazda zaznacza, że od polityków reprezentujących Polskę oczekuje przede wszystkim obrony interesów kraju oraz podkreślania jego znaczenia na arenie międzynarodowej. Wskazała też na relacje ze Stanami Zjednoczonymi i NATO. "Przyjaźnimy się z Ameryką, mamy tu bardzo dużo wojsk amerykańskich, to jest bardzo ważne według mnie — w tym momencie, kluczowe. Sojusz transatlantycki to jest kluczowa sprawa, więc uważam, że to, co się dzieje, jest ważne, żebyśmy byli silni, zależni, żeby nie było więcej żadnych powtórek z historii" – podsumowała tancerka.
Czytaj też:
Polacy wskazali najlepszego prezydenta. Niekwestionowany zwycięzca
