Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska są obecnie w trakcie rozwodu. Wszystko wskazuje na to, że zakończenie ich małżeństwa może jeszcze trochę potrwać, zwłaszcza że wokół rozstania pojawiają się kolejne emocje i wzajemne zarzuty.
Jednym z najgłośniejszych wątków jest kwestia rzekomej zdrady. Piąta żona lidera Ich Troje twierdzi, że muzyk miał zacząć spotykać się z Mandaryną już w styczniu. Sam Wiśniewski stanowczo temu zaprzeczył. W opublikowanym wcześniej oświadczeniu przedstawił własną wersję wydarzeń. "(...) Jak już wiecie, o co chodzi. To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. Nie wiem, w styczniu, nie wiem kiedy. Ale ani w styczniu, ani w marcu, od kiedy się rozstaliśmy. Tylko zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku" – zapewniał.
Mandaryna komentuje doniesienia o zdradzie
Teraz głos w sprawie zabrała również Mandaryna. Uczestniczka nowej edycji "Tańca z Gwiazdami" została wprost zapytana o sugestie, jakoby jej relacja z Wiśniewskim rozpoczęła się jeszcze w czasie jego małżeństwa z Polą. Jej odpowiedź była jednoznaczna.
– To absolutna nieprawda – powiedziała podczas rozmowy z reporterem Pomponika.
Mandaryna nie miała jednak pretensji o poruszenie tego tematu. Wręcz przeciwnie – z rozbawieniem przyznała, że w tej sytuacji warto pytać, zamiast opierać się na krążących w sieci spekulacjach.
– Trzeba pytać, bardzo źle jest błądzić. A ludzie bardzo błądzili – mówiła wyraźnie rozbawiona.
Artystka odniosła się również do ogromnego zainteresowania, jakie wzbudziło ponowne zbliżenie jej i Michała Wiśniewskiego. Jak przyznała, z dystansem obserwuje internetową reakcję i szczególnie podobają jej się powstające na ten temat żarty.
– Ja się cieszę z każdego mema. Są świetne – zapewniła.
Czytaj też:
"Odrażająca kreatura". Aktorka nie zamierza milczeć Czytaj też:
"Ciary", "Tego się nie spodziewałem". Zaskakujący gość prezydenta
