Agnieszka Fitkau-Perepeczko od lat jest obecna w polskim show-biznesie, a widzowie kojarzą ją z licznych produkcji telewizyjnych. Pod koniec czerwca aktorka sprawiła fanom sporą niespodziankę, informując o powrocie do serialu "M jak miłość". Ponownie wcieli się w Simonę, czyli bohaterkę, która przed laty zdobyła dużą sympatię publiczności. Na co dzień Fitkau-Perepeczko pozostaje aktywna również w mediach społecznościowych. Aktorka dzieli swoje życie między Australię i Polskę, a w sieci chętnie publikuje zdjęcia oraz opowiada o swojej codzienności. Tym razem uwagę gwiazdy zwrócił jednak wyjątkowo nieprzyjemny komentarz jednej z internautek.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko odpowiada na hejt
Aktorka postanowiła publicznie odnieść się do obraźliwych słów, które pojawiły się pod jej adresem. Jak zdradziła, jedna z komentujących nazwała ją "odrażającą kreaturą". Fitkau-Perepeczko po raz kolejny pokazała, że nie zamierza pozostawiać bez odpowiedzi obraźliwych komentarzy pojawiających się w sieci.
"Czy ja jestem odrażającą kreaturą? Bo tak napisała w komentarzu jakaś przewodnicząca hejterek. Postanowiłam to zapamiętać i szybko pobiegłam do lustra. No nie, wszystko okej... miła kobiecina, ciało gładkie opalone, które tak jak jego właścicielka kocha życie" – czytamy we wpisie na Facebooku.
Na tym jednak nie poprzestała. W dalszej części publikacji aktorka znacznie ostrzej skomentowała zachowanie osoby, która ją zaatakowała. Przy okazji zwróciła się bezpośrednio do swoich obserwatorów.
"Atak furii po prostu dzikiej nienawiści czy wścieklizny głowy, czy macicy. Kto to wie, co w mózgu u takiej pani siedzi... Musi sobie ulżyć, biedaczka. (...) Uważajcie na siebie i zwolnijcie tempo... praca nie zając, nie ucieknie" – dodała.
facebook Czytaj też:
"Ciary", "Tego się nie spodziewałem". Zaskakujący gość prezydenta Czytaj też:
Stanowski u prezydenta. Polityk KO nie wytrzymał
