Komisja Etyki Reklamy uznała za zasadną skargę dotyczącą reklamy programu "The Traitors. Zdrajcy" emitowanej przez TVN. Zespół Orzekający ocenił, że wykorzystanie w zwiastunie zwrotu "Miłego mordowania" wykracza poza granice dopuszczalnej konwencji reklamowej i może niekorzystnie oddziaływać na dzieci oraz młodzież. Nadawca przekonywał, że hasło odnosi się wyłącznie do fikcyjnych zasad programu, jednak komisja nie podzieliła tej argumentacji.
Skarga na reklamę "The Traitors. Zdrajcy"
Sprawa rozpoczęła się od skargi konsumenta, który zakwestionował treść reklamy promującej "The Traitors. Zdrajcy". W jego ocenie użycie sformułowania "Miłego mordowania" było nieodpowiednie, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby przypadków przemocy z udziałem młodych osób. Autor skargi zwrócił również uwagę, że spot był emitowany nie tylko w telewizji, lecz także publikowany w serwisie TikTok, przez co mógł docierać do nieletnich odbiorców.
Na tej podstawie Komisja Etyki Reklamy przeanalizowała materiał pod kątem zgodności z przepisami Kodeksu Etyki Reklamy dotyczącymi odpowiedzialności społecznej oraz ochrony dzieci i młodzieży przed treściami mogącymi negatywnie wpływać na ich rozwój.
Stacja: reklama nawiązuje do zasad
W odpowiedzi na skargę TVN podkreślał, że reklamy nie można oceniać w oderwaniu od formatu, który promuje. Nadawca wskazywał, że "The Traitors. Zdrajcy" to program oparty na psychologicznej rozgrywce, w której uczestnicy wcielają się w role "lojalnych" i "zdrajców", a używane określenia odnoszą się wyłącznie do mechaniki gry, a nie do rzeczywistych aktów przemocy.
Spółka argumentowała również, że zwiastun nie zawiera brutalnych scen, nie zachęca do łamania prawa, a dla przeciętnego odbiorcy jego fikcyjny charakter jest oczywisty. Zdaniem TVN fakt udostępnienia reklamy w serwisie TikTok nie zmienia ani jej znaczenia, ani przekazu.
Komisja Etyki Reklamy uderza w TVN
Zespół Orzekający nie zgodził się z wyjaśnieniami TVN. W uzasadnieniu wskazano, że reklama funkcjonuje jako samodzielny przekaz marketingowy i nie można zakładać, że każdy odbiorca zna zasady programu. W konsekwencji użyte w spocie sformułowania powinny być oceniane przede wszystkim w ich dosłownym znaczeniu.
Komisja zwróciła uwagę, że eksponowane w reklamie motywy, takie jak zdrada, bezwzględność czy "mordowanie", nie zostały w wystarczającym stopniu złagodzone przez kontekst programu. Szczególne znaczenie przypisano temu, że przekaz mógł być odbierany również przez dzieci i młodzież, którzy mogą interpretować go inaczej niż dorośli.
"Miłego mordowania" przekroczyło granice
Najwięcej zastrzeżeń wzbudziła końcowa scena zwiastuna, w której prowadząca wypowiada słowa "Miłego mordowania". Zdaniem Komisji Etyki Reklamy wykorzystanie takiego zwrotu w reklamie kierowanej do szerokiego grona odbiorców może prowadzić do trywializowania przemocy i przekracza dopuszczalne granice językowej konwencji reklamy.
W uzasadnieniu podkreślono również, że reklamodawcy powinni brać pod uwagę szczególną wrażliwość dzieci i młodzieży oraz odpowiedzialność społeczną za treści kierowane do masowego odbiorcy.
Ostatecznie Komisja uznała, że reklama nie została przygotowana z należytą starannością. W ocenie Zespołu Orzekającego przekaz mógł negatywnie oddziaływać na dobrostan dzieci i młodzieży oraz sprzyjać utrwalaniu postaw związanych z konfliktami i przemocą.
Czytaj też:
Nowy lider telewizji w Polsce. TV Republika nie oddaje przewagi Czytaj też:
"Wolę iść do więzienia". Stanowski nie będzie milczał ws. dziennikarki TVP
