Joanna Kołaczkowska zmarła w nocy z 16 na 17 lipca 2025 roku. W poniedziałek 28 lipca odbyły się uroczystości pogrzebowe artystki kabaretowej. Dziś mija rok od jej śmierci. W mediach społecznościowych bliskich jej osób pojawiły się poruszające wpisy. Dziennikarz Szymon Majewski opublikował zaledwie dwa słowa, które chwytają za serce.
"Tęsknię Asiu." – napisał.
Rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Kabaret Hrabi: Tęsknota nie słucha rozumu
W dłuższej formie rocznicę śmierci Kołaczkowskiej postanowili upamiętnić jej koledzy z kabaretu Hrabi.
"Rok. 17 lipca 2025 roku, o godzinie 0:18, Aśko wyszłaś z tego świata i przeszłaś tam, gdzie dla nas wszystko pozostaje jeszcze tajemnicą" – czytamy we wpisie satyryków.
"Mija rok. Wierzymy, że kiedyś się spotkamy. To przekonanie daje spokój. Ale są chwile, kiedy mimo tej wiary po prostu jest trudno. Bo tęsknota nie słucha rozumu ani kalendarza. Przez ten rok nauczyliśmy się wychodzić na scenę bez Ciebie. Gramy dalej, śmiejemy się dalej, ale każdy z nas wie, że jest na scenie miejsce, którego nikt nie zajmie" – podkreślają koledzy Joanny Kołaczkowskiej.
"Przez ostatnie pół roku próbowałem namalować Twój portret. Stawałem przed płótnem i odchodziłem. Nie byłem gotowy. Było za ciemno. Z tej ciemności udało mi się wydobyć tylko obraz mrocznego Jokera. Myślę, że właśnie tyle wtedy we mnie było. Dopiero teraz zrobiło się jaśniej. I mogłem Cię namalować. Nie taką, jaką znali wszyscy. Nie pomnikową. Taką, jaką znaliśmy Cię my – hrAbi. Z tą charakterystyczną miną, która prawie zawsze poprzedzała jakiś żart. Najczęściej sarkastyczny. Patrzę na ten obraz i doskonale wiem, co za chwilę nastąpi. Po tylu wspólnych latach rozpoznawaliśmy tę minę natychmiast. Za moment miało paść jedno zdanie. Celne. Przewrotne. I za chwilę wszyscy mieliśmy się śmiać. Dlatego ten obraz nie jest dla mnie tylko portretem. Jest chwilą zatrzymaną tuż przed puentą" – czytamy dalej.
"Dziękujemy Wam hrAbiolubni za ten rok. Za obecność. Za pamięć. Za wszystkie wiadomości, uściski, kwiaty i dobre słowa. Dzięki nim było nam trochę łatwiej" – zwrócili się na koniec do fanów.
facebook Czytaj też:
"Smutne i cienkie". Proukraiński wiceminister uderza w prezydenta Czytaj też:
Najgłośniejsze zaginięcie w Polsce. Śledczy: Mamy nowy dowód
