Partner wnuczki Millera to Ukrainiec. "Dziadek przy mnie tego nie mówi"

Partner wnuczki Millera to Ukrainiec. "Dziadek przy mnie tego nie mówi"

Dodano: 
Influencerka Monika Miller
Influencerka Monika Miller Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wnuczka Leszka Millera, Monika, jest w związku z Ukraińcem. Opowiedziała, jakie relacje ma jej partner z dziadkiem.

Monika i Leszek Miller udzielili wspólnie wywiadu "Super Expressowi". W rozmowie 31-letnia wnuczka byłego premiera była pytana m.in. o to, czy chciałaby pójść w ślady dziadka i zająć się polityką. "Czasem tak, zwłaszcza gdy widzę bzdury, jakie wyprawiają się w naszym kraju. Mamy w polityce wielu 'klaunów” i 'stand-uperów'. Mam wtedy ochotę wyjść i zacząć coś z tym robić" – stwierdziła.

"Na pewno różnią się od poglądów dziadka, choć oboje jesteśmy proeuropejscy. Wolę nie mówić o nich publicznie, ale mam serce po lewej stronie. W wyborach prezydenckich głosowałam na Rafała Trzaskowskiego" – podkreśla modelka. Monika Miller zapytana, czy dostała propozycję startu do Sejmu, odparła: "Od polityków – nie. Sugerowały mi to jedynie inne osoby publiczne. Musiałabym rozważyć plusy i minusy, ale kto wie, może bym się zgodziła".

Influencerka podzieliła się przemyśleniami nt. pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Zaznacza, że zawsze trafiała do ośrodka z własnej woli i świadomie. "Czułam obciążenie, nie miałam narzędzi, by sobie samej poradzić. Szpitale psychiatryczne to nie są miejsca z dowcipów – one uratowały mi życie" – zaznacza. Wnuczka Leszek Millera podkreśla, że obecnie jest w dobrej kondycji: "Czuję się świetnie. Mam stały kontakt ze swoim psychiatrą, dzięki czemu normalnie funkcjonuję i cieszę się życiem. Chcę o tym mówić publicznie, by ludzie przestali się wstydzić szukania pomocy. Jestem po 16 latach terapii. Wiem, jak ważna jest farmakologia. Nie wystarczy 'wziąć się w garść' czy pobiegać".

Wnuczka Millera pokochała Ukraińca. Co na to dziadek?

Okazuje się, że Monika Miller jest w związku z Ukraińcem. Tymczasem jej dziadek bardzo ostro wypowiada się o naszych wschodnim sąsiedzie, m.in. w kontekście gloryfikacji UPA. Jak poznała ukochanego? "Na imprezie. Zobaczył mnie z daleka, potem zdobył mój Instagram. Pisaliśmy ze sobą godzinę i od razu zaprosił mnie na randkę. Nie miał pojęcia, kim jestem, co było dla mnie bardzo ważne. Zamieszkaliśmy razem po drugiej randce" – opowiada "SE".

Pytana o relacje z dziadka z partnerem, mówi: "To mnie zawsze dziwi. Dziadek nie mówi takich rzeczy przy mnie, bo jego połowa rodziny pochodzi z Ukrainy, ja też mam stamtąd korzenie. Pavlo ma do dziadka wielki szacunek, choć chciałby większej akceptacji ze strony jego i babci".

"Rodzina Pavla jest wspaniała – ciepła i szczera. Bałam się, że będą się wstydzić, bo są ze wsi, ale od razu mnie przytulili. Jego mama przy wejściu zapytała tylko: 'Czy on na ciebie krzyczy?'. Poczuliśmy się jak rodzina" – zaznacza wnuczka byłego premiera.

Źródło: superbiz.se.pl