Pih właściwie Adam Piechocki, to znany polski raper, były członek zespołów JedenSiedem i Skazani na Sukcezz. Od 2000 roku prowadzi solową działalność artystyczną. Muzyk opublikował w swoich mediach społecznościowych krótki wpis dotyczący zapowiedzi prezydenta Wołodymira Zełenskiego, dotyczący projektu ustawy o "Panteonie Narodowym" Ukrainy.
Polski raper ostro o zapowiedzi Zełenskiego. "Cieszę się, że im nie pomogłem"
– Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować – oświadczył Wołodymyr Zełenski w niedzielę podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy. Prezydent Ukrainy przekazał, że wniósł do parlamentu projekt ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym. – Nazwiska wszystkich bohaterów, którzy w różnych epokach i stuleciach walczyli o Ukrainę oraz inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii – wielką literą, z najwyższym szacunkiem i należytą troską ze strony naszego państwa, Ukrainy, które szanuje samo siebie, ceni swoich obywateli i chroni to, co do niego należy. Nasze prawo do bycia Ukraińcami. To jest bardzo ważne – dodał.
Polski raper ostro zareagował na te słowa. Wprost stwierdził, że przewidywał taki obrót spraw, jeśli chodzi o stosunki polsko-ukraińskie i "cieszy się", że nie przyłożył ręki do pomocy dla Ukraińców w momencie wybuchu wojny z Rosją.
"Dla większości wszystko już jest jasne, ale są pewnie i tacy, którym prawda musi usiąść na twarzy, dopiero wtedy ją zobaczą... Tak czy inaczej cieszę się, że nawet najdrobniejszym gestem nie pomogłem tej wrogiej dla nas nacji. Moi dziadkowie w grobach by się poprzewracali, gdybym to zrobił. Tylko Polska" – podkreślił Pih na Facebooku.
facebook Czytaj też:
Szokujące słowa znanego historyka o UPA. "Ogólnie nie była organizacją kryminalną" Czytaj też:
"Z bólem obserwujemy". Polscy i ukraińscy duchowni wydali oświadczenie
