Blanka Lipińska, autorka serii książek "365 dni", regularnie dzieli się w mediach społecznościowych fragmentami swojej codzienności. We wtorek opowiedziała kolejną historię. Okazuje się, że celebrytka doświadczyła kolizji samochodowej.
– To jest, słuchajcie, hit z cyklu nie do wiary. Stoję sobie na światłach, droga płaska, prosta, na Wilanowie, przywaliła we mnie baba, bo nie wcisnęła hamulca. Bo jak stoisz na światłach, to przecież nie musisz wcisnąć hamulca, nie? Ja wysiadam do niej i mówię: "Przywaliłaś we mnie". A ona mówi: "Bo ja hamulca nie wcisnęłam". I jeszcze się przyznajesz. (...) Spieszę się na spotkanie i przez tę panią się spóźnię, ale miejmy nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. (...) Całe szczęście, nic się nie stało z moim samochodem. Co do jej, to mnie to w ogóle nie obchodzi – relacjonowała na Istagramie.
Blanka Lipińska wywołała burzę. Poszło o "babę"
To, jak Lipińska potraktowała kobietę, która spowodowała kolizję, nie spodobało się części internautów. Celebrytka musiała zmierzyć się z krytycznymi komentarzami.
"Mam nadzieję, że jak Pani się zdarzy w kogoś uderzyć to trafi Pani na milszą "babę" od siebie. Uwielbiam to wsparcie kobiet:) powodzenia:)" – napisała jedna z obserwatorek.
"A ty nie wiesz czy ja byłam miła czy nie, to po co piszesz do mnie w ten sposób?" – oburzyła się Lipińska.
"No bez jaj. Ja jej miałam wsparcia udzielić bo nie umie jeździć, a raczej stać? I łamie prawo bo trzyma telefon w ręku, a przez brak podzielności uwagi nie umie jednocześnie trzymać telefonu i hamulca. I co w tym złego, że stwierdziłam, że wjechała we mnie? Wjechała! Co miałam jej piosenkę zaśpiewać? A w nazywaniu jej "babą" w moich osobistych socialach nie widzę absolutnie nic złego – jestem kobietą czyli – baba, laska – żadne z tych stwierdzeń nie jest obraźliwe. A jak ktoś ma z tym problem to niech idzie do terapeuty bo to problem z jego poczuciem własnej wartości" – dodała autorka "365 dni".
W kolejnej relacji dodała jeszcze, że "takie „baby” za kierownicą są po prostu niebezpieczne". "A gdyby zamiast mojego auta szło tam dziecko? I ta pani co nie wciska hamulca uderzyłaby w nie, zamiast w mój samochód... Na aucie się zatrzyma na dziecku nie, dziecko się przewróci, a ona toczyłaby się dalej. To sobie wyobraź, a nie moją stłuczkę i troskę o to, czy druga osoba będzie miła" – podkreśliła.
"Więcej myślenia mniej oburzania się" – zaapelowała Lipińska.
Czytaj też:
Znana aktorka odchodzi z show Polsatu. Budziła kontrowersjeCzytaj też:
Celebryta wywołał burzę. "Znormalizowaliśmy chamstwo"
