Jeremy Clarkson jest znany chyba wszystkim wielbicielom motoryzacji i brytyjskiego humoru. Największą popularność przyniósł mu prowadzony wspólnie z Richardem Hammondem i Jamesem Mayem przez 13 lat w BBC program "Top Gear". Po awanturze na planie w 2015 r., gdzie doszło do fizycznej i słownej napaści prezentera na producenta programu, Oisina Tymona, BBC nie przedłużyło z nim kontraktu. May i Hammond odeszli wraz z nim.
Po zwolnieniu z "Top Gear", Clarkson współtworzył "The Grand Tour", ale swoją przygodę z formatem zakończył w 2024 roku. Skupił się na zarządzaniu swoim gospodarstwem Diddly Squat Farm i rozwijaniem programu telewizyjnego "Clarkson's Farm". Prowadzi także popularny pub The Farmer's Dog oraz brytyjską wersję teleturnieju "Milionerzy".
Teraz przekazał fanom niepokojącą informację dotyczącą swojego zdrowia.
Jeremy Clarkson walczy z agresywnym rakiem. Poruszające wyznanie gwiazdora
Jeremy Clarkson zaskoczył fanów szczerym wyznaniem w piątym sezonie programu "Clarkson's Farm". Popularny prezenter ujawnił, że zdiagnozowano u niego agresywnego raka prostaty. Jak podkreślił, chorobę wykryto na bardzo wczesnym etapie, co daje szansę na skuteczne leczenie. Przed kamerami Clarkson opowiedział o badaniach, którym poddał się kilka miesięcy temu. Przyznał, że po wykonaniu biopsji usłyszał diagnozę, która całkowicie zmieniła jego życie.
W nowych odcinkach programu widzowie mogą zobaczyć moment przygotowań prezentera do zabiegu.
– Jeśli to wszystko się powiedzie, zobaczymy się w szóstym sezonie. A jeśli nie, to nie. Trzymajcie się wszyscy – powiedział w emocjonalnym wystąpieniu.
Dodatkowo, w mediach społecznościowych Clarkson przyznał, że najnowsze odcinki są dla niego wyjątkowo "trudne do oglądania", ze względu na okoliczności, w jakich powstawały.
Problemy zdrowotne nie są dla Clarksona nowością. W ubiegłym roku prezenter przeszedł pilną operację serca po tym, jak podczas wakacyjnego pobytu na wyspie na Oceanie Indyjskim odczuł silny ucisk w klatce piersiowej oraz mrowienie lewej ręki.
Czytaj też:
"Mój bój ze śmiercią trwa". Migalski: Jeszcze nie gratulujcieCzytaj też:
Aktorka prosi o modlitwę. Polityk PiS usłyszał diagnozę
