"Brutalny paszkwil". Hartman wściekły po artykule "Wyborczej"

"Brutalny paszkwil". Hartman wściekły po artykule "Wyborczej"

Dodano: 
Jan Hartman
Jan Hartman Źródło: PAP / Leszek Szymański
Hartman żąda od "Wyborczej" usunięcia tekstu o proteście aktywistów przeciw jego udziałowi w konferencji UWr.

Jan Hartman, publicysta tygodnika "Polityka", zwrócił się do redaktora naczelnego wrocławskiej "Gazety Wyborczej" z żądaniem usunięcia publikacji dotyczącej protestu aktywistów przeciwko jego udziałowi w konferencji organizowanej na Uniwersytecie Wrocławskim. Sprawa dotyczy artykułu pt. "Żądają, by wykreślić wykład Jana Hartmana. Apel do władz Uniwersytetu Wrocławskiego ws. konferencji o antysemityzmie", opublikowanego 10 czerwca w serwisie wroclaw.wyborcza.pl.

Hartman wściekły na "Gazetę Wyborczą". "Haniebny" artykuł

"Największe zastrzeżenia dotyczą obecności prof. Jana Hartmana w panelu »Jak nie stać się antysemitą?«. Autorzy apelu zarzucają mu, że delegitymizuje działalność propalestyńską i utożsamia ją z antysemityzmem lub wspieraniem terroryzmu. W liście przywoływane są jego wcześniejsze wypowiedzi, które miałyby o tym świadczyć" – pisze autorka tekstu Magda Nogaj. W materiale przytoczono również krytyczne i obraźliwe komentarze pod adresem Jana Hartmana, które wcześniej krążyły w mediach społecznościowych i internecie.

Publicysta tygodnika "Polityka" skierował do Leszka Frelicha, redaktora naczelnego wrocławskiego oddziału "Gazety Wyborczej", e-mail z żądaniem usunięcia artykułu oraz opublikowania oficjalnych przeprosin. W wiadomości ocenił publikację jako "brutalny paszkwil", zarzucając redakcji wykorzystanie pretekstu informacyjnego do ataku na jego osobę oraz wsparcie protestu przeciwko jego wykładowi poprzez zamieszczenie odnośnika do listu otwartego. Jak przekazał serwisowi Press.pl, podobną korespondencję wysłał także do redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", Adama Michnika.

Hartman określa sam artykuł jako "haniebny", a osoby protestujące przeciwko jego udziałowi w konferencji "Jak uczyć o Holokauście po 7 października? Antysemityzm dzisiaj" nazywa "prohamasowską bojówką".

Sam Hartman uważa, że publikacja Magdy Nogaj jest odpowiedzią na jego wcześniejszy tekst i wiąże ją z działalnością środowisk propalestyńskich. Twierdzi również, że autorka pozostaje w relacjach z osobami zaangażowanymi w protest przeciwko jego wystąpieniu. – Jest ewidentne, że za pośrednictwem "Gazety" dokonano aktu zemsty. Prawdopodobnie za opublikowanie miesiąc temu poprzedniego artykułu w magazynie "Gazety Wyborczej" – ocenił Jan Hartman w rozmowie z "Presserwisem".

Czytaj też:
"Dziennikarz nie pozwolił dojść do głosu". KRRiT żąda wyjaśnień od TVP
Czytaj też:
"Reprezentowanie interesu ukraińskiego". Dziennikarka nie przeprasza

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Press.pl