We wtorek, 9 czerwca, Tomasz Oświeciński opublikował na swoim Instagramie zdjęcie ze szpitala, które poruszyło jego obserwatorów. Jak się okazało, jego 17-letnia córka Maja przeszła operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Aktor nie ukrywał, że ostatnie chwile były dla całej rodziny pełne stresu i emocji.
Córka Tomasza Oświecińskiego przeszła operację. Aktor podziękował za wsparcie
"Majcia jest bardzo dzielna, ale potwornie się boi. To jej pierwsza narkoza w życiu i najbardziej przeraża ją sam moment zaśnięcia. Staramy się zachować spokój, ale serce pęka, kiedy widzisz taki strach w oczach własnego dziecka" – wyznał gwiazdor "M jak Miłość".
W środę, 10 czerwca, aktor ponownie zwrócił się do swoich fanów, przekazując najnowsze informacje o stanie zdrowia córki. Poinformował, że 17-letnia Maja jest już po operacji, a cały zabieg przebiegł pomyślnie i zgodnie z założeniami.
"Ona sama czuje się dobrze i powoli, we własnym tempie, dochodzi do siebie. Przed nią czas na zasłużony odpoczynek i regenerację" – przekazał Oświeciński w relacji na Instagramie.
Aktor podziękował również fanom za wsparcie w trudnych chwilach. "Dziękujemy za każdą wiadomość, telefon i każde ciepłe słowo, które od was spłynęło w ostatnich dniach. Wasze wsparcie, kciuki i dobra energia mają ogromną moc i dają nam mnóstwo siły. Ślemy wam mnóstwo uścisków i wracamy do odpoczywania" – podsumował.
Jest wyrok ws. gwiazdora "M jak Miłość"
Aktor ma za sobą trudne chwile. W grudniu 2023 roku do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko niemu. Prokuratura zarzucała gwiazdorowi "M jak Miłość" posługiwanie się fałszywymi fakturami oraz oszustwo podatkowe. Groziło mu za to nawet do 8 lat więzienia. Oświeciński od początku twierdził, że jest niewinny. Sprawa, która toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście w Warszawie, swój finał miała 21 stycznia 2025 roku. Aktor został uniewinniony.
Oświeciński przyznał, że ostatnie lata były dla niego trudne, a ze względu na zarzuty odwrócili się od niego znajomi, a także ucierpiał zawodowo.
"Nie było łatwo. Straciłem kontrakty, niektórzy "przyjaciele" odwrócili się ode mnie, nie czekając na wyrok. Dziękuję tym, którzy przez ten cały czas we mnie wierzyli. Wasza wiara i wsparcie były bezcenne. Tym, którzy już spisali mnie na straty – życzę, żeby nigdy nie musieli przechodzić przez podobną sytuację. Sprawiedliwość czasem przychodzi powoli, ale zawsze warto o nią walczyć" – czytamy w oświadczeniu Oświecińskiego.
Czytaj też:
Znane wydarzenie wraca do TVP. Po 20 latachCzytaj też:
Odchodzi z Kanału Zero. Pojawił się w znanym tytule
