Znany muzyk grzmi na polityka. "Nie jest inteligentny, ale chytry i cwany"

Znany muzyk grzmi na polityka. "Nie jest inteligentny, ale chytry i cwany"

Dodano: 
Maciej Maleńczuk
Maciej Maleńczuk Źródło: PAP / Rafał Guz
Maciej Maleńczuk, nie przebierając w słowach, uderzył w Sławomira Mentzena. Oberwało się też innym muzykom.

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. "Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za emerytury nierobów!" – napisał w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen. – Ludzie zarabiający minimalną krajową mają płacić podatki na to, żeby jakiś nierób i darmozjad dostawał za darmo emeryturę. To jest skok na nasze pieniądze – słyszymy w nagraniu dołączonym do postu, w którym polityk mówi o takich "artystach" jak Jaś Kapela.

"Słuchajcie artyści. Wielu z was wypowiada się publicznie, z nieukrywanym poczuciem wyższości, w sprawach, o których nie macie zielonego pojęcia. Do tego z pogardą traktujecie ciężko pracujących i finansujących was ludzi, którzy muszą na was płacić, nawet gdy zarabiają mniej od was. Nie macie do tego żadnych podstaw. (...) Jeśli chcecie naszych pieniędzy, to twórzcie sztukę, za którą sami będziemy chcieli płacić" – podkreślił polityk w innym wpisie na X.

Jego wypowiedź ostro skrytykował m.in. kompozytor Zbigniew Preisner. Do głosów oburzonych wypowiedzią posła postanowił dołączyć też Maciej Maleńczuk.

Maleńczuk uderza w Mentzena. "W Krakowie na takiego mówi się buc"

W rozmowie z WP Kultura wokalista podważył kompetencje zawodowe Mentzena i zasugerował nieprawidłowości w jego biznesowej działalności.

– Mentzen nie jest przystojny, tylko po prostu gładki. Nie jest też inteligentny – jest raczej chytry i cwany. Doktorat zdobył na uczelni, której rektorem jest jego ojciec. Pieniędzy tak naprawdę nie zarobił, tylko kupił taniej i sprzedał drożej. Nie włożył w to żadnej pracy, po prostu wykazał się sprytem. Podejrzewam zresztą, że w swojej knajpie puszcza muzykę, bo dziś ludzie nie potrafią już bez niej funkcjonować. Ja bym jeszcze sprawdził, czy płaci tantiemy do ZAiKS-u – zaczął Maleńczuk.

– Jeśli Mentzen uważa, że wszyscy artyści to »nieroby«, to niech wyłączy muzykę, telewizor i zdejmie ze ścian wszystkie obrazy oraz zdjęcia. Niech w ogóle wszystko wyłączy. Być może jemu sztuka rzeczywiście nie jest potrzebna. Jeśli patrzy na artystów wyłącznie przez pryzmat wiecznie fałszującego Michała Wiśniewskiego albo stukniętej Dody, która nieustannie wywołuje afery, a przy okazji kiepsko śpiewa i pisze słabe teksty, to wcale mu się nie dziwię. Nie wspominając już o współczesnych raperach, którzy bez przerwy opowiadają, ile to pieniędzy zarobili, choć często są zwyczajnie głupi jak but – dodał muzyk, uderzając w kolegów z branży.

– Ja jednak jestem z Krakowa, gdzie gra się jazz. A żeby grać jazz, trzeba ćwiczyć po dziesięć godzin dziennie. Trzeba też kupić dobry instrument, który kosztuje ogromne pieniądze. I później, po latach ciężkiej nauki oraz pracy, dostaje się może 50 zł za jakiś jam session. To naprawdę nie jest łatwy kawałek chleba. Dlatego niech Mentzen dobrze się zastanowi, co opowiada. Bo jeszcze mu te zyski z bitcoinów spadną, kiedy na dobre wejdą komputery kwantowe. W Krakowie na takiego mówi się buc, lepszego określenia nie ma – podsumował.

Czytaj też:
Stanowski miażdży królową polskich seriali. "Mam bardzo duże wątpliwości"
Czytaj też:
Dopłaty do emerytur dla artystów. Englert: Ja bym się wstydził narzekać

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualna Polska / WP Kultura