13 maja Krzysztof Stanowski zapowiedział w swoich mediach społecznościowych nowy, nietypowy projekt, który ma połączyć prywatną inwestycję z wieloodcinkowym formatem w Kanale Zero. W centrum przedsięwzięcia znajdzie się budowa jego kolejnego domu, jednak – jak podkreśla – nie będzie to jedynie relacja z budowy, lecz szerzej zakrojona opowieść o polskich rozwiązaniach budowlano-technologicznych. Dziennikarz zaprasza do współpracy rodzimych przedsiębiorców.
Tymczasem Grzegorz Idziak – aktywista ekologiczny prowadzący profil Amazonia is here na X zwrócił się do Krzysztofa Stanowskiego z pytaniami, dotyczącymi losu drzew na zalesionym terenie, na którym dziennikarz zamierza prowadzić budowę.
Stanowski odpowiada aktywiście. Nie przejął się losem drzew?
"Pana odpowiedzi mogą być istotne z punktu widzenia ochrony środowiska, w tym drzew, ptaków, owadów, wody, mikroklimatu okolicy (nie nawiązując do emisji CO2). Ma Pan wpływ na setki tysięcy, jeśli nie miliony osób i Pana stosunek do tych kwestii może być istotny/wzorcowy (w sensie pozytywnym lub negatywnym). Jednocześnie dom "w lesie" jest obiektem westchnień wielu, dla niewielu realnie dostępny, ale stosunek tych nielicznych do tego odziedziczonego dobra ma często nieproporcjonalnie większy wpływ (wycinka, rozmiar działek, drogi dojazdu). Zawsze zaciągamy dług wobec całej przyrody i całego społeczeństwa korzystając ze środowiska znacznie ponad egzystencjalną potrzebę, stąd pytania "jak się Pan zachowa" wobec tego zobowiązania" – zaznaczył.
Stanowski nie zostawił tego bez odpowiedzi.
"Już wszystko odkładam, odwołuję spotkania i biegnę panu odpowiadać na pytania! Chwilę cierpliwości!" – napisał sarkastycznie.
"Przepraszam, nie mogę rozmawiać, strzelam z wiatrówki do wiewiórek" – dodał w innym komentarzu.
twitterCzytaj też:
Znany raper zaskoczył na koncercie. "Po raz pierwszy zostałem ocenzurowany"Czytaj też:
Stanowski zakpił z TV Republika. "Zaskakuje mnie, że z tego szydzi"
