Zwiagincew zyskał rozgłos również w Polsce za sprawą filmu "Lewiatan" z 2014 roku. W 2022 roku artysta zdecydował się wyemigrować z Rosji. Jego ostatni film "Minoraur" przedstawia losy pary rozgrywające się na tle wojny na Ukrainie. Jury 79. festiwalu filmowego w Cannes doceniło obraz – rosyjski filmowiec otrzymał nagrodę Grand Prix.
Reżyser apeluje do prezydenta Rosji
Reżyser w swoim przemówieniu zwrócił się ze specjalnym apelem do władz na Kremlu.
– Miliony ludzi po dwóch stronach linii frontu marzą tylko o jednym: by masakry się skończyły. Jedyna osoba, która może położyć kres tej rzezi, to prezydent Federacji Rosyjskiej – zaznaczył Andriej Zwiagincew.
– Połóżcie kres tej rzezi, cały świat tego oczekuje – zaapelował artysta.
Zwiagincew przyznał w rozmowie z agencją AFP, że nie podziewa się, by widzowie w Rosji mogli zobaczyć "Minotaura" w kinach. Zauważył jednak, że w jego ojczystym kraju rozwija się drugi obieg.
– W Rosji przemysł piractwa kwitnie w pełni, więc wszyscy ci, którzy chcą go obejrzeć, zrobią to na pewno – zaznaczył reżyser.
Kolejny atak Rosji na Ukrainę
Tymczasem Rosjanie dokonali w nocy ostrzału Kijowa. W wyniku operacji ucierpiał klasztor ojców dominikanów, w którym posługują zakonnicy z Polski.
Do ataku obwodu kijowskiego siły Moskwy użyły 600 dronów i 90 rakiet, w tym jednego pocisku Oriesznik. Ukraiński władze przekazały, że wśród trafionych celów znalazły się budynki mieszkalne, szkoły, akademik, instalacja wodociągowa, targowisko, a także supermarket.
Resort obrony Rosji potwierdził doniesienia o użyciu Oriesznika, ale zapewniał jednocześnie, że celem były wyłącznie obiekty wojskowe. Ukraińskie źródła wskazują jednak, że uderzono głównie w infrastrukturę cywilną.
Czytaj też:
Rosja użyła pocisku Oriesznik. Zełenski: OszaleliCzytaj też:
Zaskakujący ruch Putina. Zwrócił się bezpośrednio do ukraińskich żołnierzy
