Maja Ostaszewska to nie tylko znana polska aktorka, ale również aktywistka społeczna i klimatyczna. Jeszcze w 2021 roku twierdziła, że państwo polskie łamie prawa człowieka, wysyłając na granicę z Białorusią funkcjonariuszy i żołnierzy "na garstkę głodnych i chorych uchodźców", a hybrydowy atak reżimu Łukaszenki na nasz kraj nazywała "bredniami rządowej telewizji". Ostaszewska znana jest również z zaangażowania na rzecz praw zwierząt. Uczestniczy w różnych protestach i debatach społecznych skupionych wokół tego tematu. O jej działalności głośno było m.in., gdy stanowczo protestowała przeciwko sprzedaży żywych karpi w okresie przedświątecznym, czy ostatnio, gdy krytykowała odstrzał dzików, podważając zasadność argumentów odwołujących się do walki z ASF.
Na początku maja aktorka zaangażowała się w ogólnopolskie protesty organizowane pod hasłem "Mamy dość", po raz kolejny koncentrując swoją uwagę na problematyce ochrony zwierząt. W tym samym czasie wystartowała kampania reklamowa marki Gino Rossi z udziałem Ostaszewskiej. Promowanie marki, która od dekad opiera się, między innymi, na wykorzystaniu skóry naturalnej wywołało prawdziwe oburzenie wśród fanów aktorki. Internautów dodatkowo rozzłościł fakt, że na jednym ze zdjęć występuje ona w skórzanym obuwiu. W komentarzach na Instagramie szybko zaczęły pojawiać się głosy oskarżające ją o brak konsekwencji i hipokryzję.
Ostaszewska w reklamie odzieży ze skóry. Stanowski uderza
Aktorka odniosła się do burzliwej dyskusji, która wywiązała się wśród obserwujących jej profil na Instagramie. Jedna z użytkowniczek zapytała wprost, czy jej postawa nie jest przejawem hipokryzji.
"70 proc. torebek GR nie jest ze skóry zwierzęcej. Te, które pokazuję na zdjęciach, nie pochodzą ze skóry zwierzęcej. Marka ma certyfikaty producenta dbającego o zrównoważoną produkcję. Szuka ciągle alternatyw dla skór zwierzęcych" – odpisała.
Jej tłumaczenie rozbawiło twórcę Kanału Zero.
"Maja Ostaszewska moim zdaniem powinna reklamować McDonald's. Wedle moich wyliczeń, 70 procent sprzedawanych tam rzeczy – wliczając kawki, lody, napoje i ciasteczka – nie jest pochodzenia mięsnego" – zaproponował Krzysztof Stanowski.
Na Kanale Zero ukazał się również materiał Dawida Chęcia na ten temat.
"Jest weganką, ale reklamuje produkty ze skóry zwierzęcej. Nawołuje do walki z globalnym ociepleniem z wnętrza własnego diesel’a. No i o tej granicy z Białorusią też krążą pogłoski, że nie bardzo się to kupy trzyma. Mowa o Mai Ostaszewskiej – świetnej aktorce, ale raczej niespójnej w poglądach i zachowaniu aktywistce" – czytamy w zapowiedzi.
twitterCzytaj też:
Znana aktorka w ogniu krytyki. "Za ile złotych zmienia pani poglądy?"Czytaj też:
Migranci szturmują polską granicę. Ostaszewska: Wiele z tych osób to pielęgniarki
