Porażka głośnej aukcji na WOŚP. "Kontakt się urwał"

Porażka głośnej aukcji na WOŚP. "Kontakt się urwał"

Dodano: 
Julia Wieniawa
Julia Wieniawa Źródło: PAP / Marcin Obara
Nocowanka u Julii Wieniawy nie dojdzie do skutku. Jedna z najgłośniejszych akcji na WOŚP zakończyła się porażką.

Julia Wieniawa to jedna z wielu gwiazd, które co roku angażują się w akcję Jerzego Owsiaka. W tym roku celebrytka postanowiła wystawić na aukcję "nocowankę". W mediach społecznościowych, w żartobliwy sposób, przedstawiła jej zasady – m.in. wspólny posiłek i ćwiczenia. Później doprecyzowała, że wydarzenie nie będzie mieć miejsca w jej domu, ale w atrakcyjnym apartamencie poza miastem. Wieniawa dodała, że bezpieczeństwo uczestników ma być zapewnione m.in. przez obecność jej przyjaciół. Pomysł gwiazdy wywołał sprzeczne opinie. Choć wielu doceniło pomysłowość Julii Wieniawy, celebrytka musiała zmierzyć się z lawiną dwuznacznych pytań i sugestii. Część internautów zaczęła doszukiwać się w aukcji ukrytych podtekstów, sugerując, że chodzi o randkę "sam na sam".

Aukcja zakończyła się kwotą 100 250 zł, a jej zwycięzca zyskał możliwość wyjątkowego spotkania z artystką. Jak się jednak okazało, do realizacji tej inicjatywy nie dojdzie.

Nocowanka u Julii Wieniawy odwołana. Porażka dużej aukcji na WOŚP

Informacja o tym, że nocowanka z Julią Wieniawą się nie odbędzie, pojawiła się w felietonie Kuby Wojewódzkiego "Mea Pulpa" dla tygodnika "Polityka".

""Nocowanka" z Julią Wieniawą wylicytowana podczas 34. finału WOŚP nie odbyła się. Nabywca, który deklarował kwotę 100 250 zł, zrezygnował. Nie dość, że chytry, to jeszcze głupi" – napisał gwiazdor TVN-u.

Serwis Plejada skontaktował się w tej sprawie z mamą artystki Martą Wieniawą, która pełni również rolę jej menedżerki. Przyznała, że kontakt z darczyńcą się urwał, a pieniądze nie trafiły na konto WOŚP.

– Odpowiednia komórka WOŚP-u skontaktowała się z Julią. Kontakt z darczyńcą się urwał. Co więcej, pieniądze nie zostały wpłacone. Z kolei osoby, które w licytacji były na drugim, trzecim miejscu nie zdecydowały się, ponieważ zdążyły przekazać już środki na inne cele – wyjaśniła.

– Darczyńca został po prostu źle zweryfikowany. Ponieważ środki nie zostały wpłacone, to nocowanka się nie odbywa – podsumowała.

Czytaj też:
Rutkowskiego nie stać na wysokie alimenty. Sąd ogłosił wyrok
Czytaj też:
Sprawca wróci do aresztu? Zwrot ws. śmiertelnego potrącenia posła

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Plejada.pl, Polityka