Na początku marca policjanci z Kalifornii zatrzymali piosenkarkę Britney Spears. Amerykańskie media relacjonowały, że została aresztowana za jazdę pod wpływem alkoholu. Co ciekawe, tuż po wyjściu z aresztu artystka usunęła swój profil na Instagramie, który był jej głównym kanałem komunikacji z fanami.
Kalifornijska Policja Drogowa ujawniła szczegóły zatrzymania 44-letniej piosenkarki. W oświadczeniu poinformowano, że wykazywała "oznaki zaburzenia" po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy. Gwiazda muzyki przeszła testy trzeźwości, po których ostatecznie postawiono jej zarzut "prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i narkotyków". W BMW należącym do artystki znaleziono też substancję nieznanego pochodzenia.
Gwiazda ma stanąć przed sądem 4 maja.
Britney Spears idzie na odwyk
Kilka godzin po zdarzeniu głos w sprawie zabrał menedżer gwiazdy pop. "To był nieszczęśliwy incydent, którego w ogóle nie można usprawiedliwić. Britney podejmie właściwe kroki i będzie przestrzegać prawa. Mamy nadzieję, że to będzie pierwszy krok w kierunku długo oczekiwanej zmiany, która musi nastąpić w jej życiu. Miejmy nadzieję, że otrzyma pomoc i wsparcie, których potrzebuje w tym trudnym czasie" – można było przeczytać w oświadczeniu, które Cade Hudson przesłał redakcji portalu Page Six.
Teraz portal TMZ donosi, że Britney Spears zdecydowała się na rozpoczęcie terapii odwykowej w jednym z ośrodków w Stanach Zjednoczonych. Artystka miała zgłosić się na leczenie dobrowolnie po namowach ze strony osób z jej bliskiego otoczenia. W ostatnich dniach Spears trafiła do placówki o nieujawnionej lokalizacji. Według jednego z informatorów, cytowanych przez TMZ, piosenkarka miała przyznać, że znalazła się w bardzo trudnym momencie swojego życia.
– Zdała sobie sprawę, że sięgnęła dna – twierdzi źródło serwisu.
Serwis TMZ donosi również, że Spears od lat mierzy się z problemami związanymi z używaniem substancji psychoaktywnych, w tym m.in. Adderallu oraz alkoholu. Podczas podróży do Meksyku miała regularnie zaopatrywać się w potrzebne środki. Zatrzymanie za jazdę pod wpływem alkoholu miało być jednym z czynników, które wpłynęły na jej decyzję o odwyku. Jak podaje informator portalu, artystka miała mieć świadomość, że dobrowolne podjęcie leczenia może zostać dobrze odebrane przez sąd.
Czytaj też:
Nagle zniknęła z podcastu znanej dziennikarki. "Poczułam się wykorzystana"Czytaj też:
Ujawniono nowe twarze Kanału Otwartego. Kanał Zero ma powody do obaw?
