Dziwne żarty o księżach na znanej gali. "Rynsztok", "Jakaś porażka"

Dziwne żarty o księżach na znanej gali. "Rynsztok", "Jakaś porażka"

Dodano: 
Aktor Andrzej Konopka
Aktor Andrzej Konopka Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Andrzej Konopka poprowadził tegoroczną galę Polskich Nagród Filmowych Orły. Jego żarty wywołały duże emocje.

Tegoroczna, 28. gala Polskich Nagród Filmowych Orły odbyła się 9 marca 2026 roku w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie i podsumowała osiągnięcia polskiego kina za miniony rok. Największym zwycięzcą wieczoru okazał się film "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego – zdobył aż pięć statuetek, w tym za najlepszy film, najlepszą reżyserię, najlepszą główną rolę męską (Tomasz Schuchardt), najlepszą główną rolę kobiecą (Agata Turkot) oraz najlepszą muzykę (Mikołaj Trzaska). Ceremonia rozpoczęła się od wspomnienia twórców kina, którzy odeszli w ciągu ostatniego roku, a wieczór podsumowało uhonorowanie Krystyny Jandy nagrodą za osiągnięcia życia. W innych kategoriach wyróżniono m.in.: debiut roku dla reżyserki Emi Buchwald czy najlepszy scenariusz i nagrodę publiczności dla filmu "Ministranci".

Żarty z księży na gali Orłów. Internauci ostro komentują

Andrzej Konopka, który zdobył nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę męską w filmie "LARP. Miłość, trolle i inne questy", pełnił jednocześnie funkcję prowadzącego. W ocenie wielu internautów jego "żarty" przekraczały granice dobrego smaku, szczególnie jeśli chodzi o dowcipy o księżach. Aktor próbował żartował z motywów religijnych, przybierając na scenie stylizowany strój przypominający księdza i wygłaszając anegdoty przypominające homilię.

"Prowadzenie gali to jakiś żart i rynsztok. Prowadzący reprezentował słaby poziom"; "Prowadzący tę galę to była jakaś porażka"; "Zbyt głośny, zbyt dowcipny, zbyt szybki. Zmęczył mnie"; "Polskie Orły prowadzi gość w stule z napisem VHS i co drugi dowcip to o kościele albo wierze. Laureaci mówią do niego "proszę księdza". Są już pod dnem i coraz bliżej piekła"; "Kolejny świetny dowcip prowadzącego. Scenariusz filmu, w którym Epstein ukrywa się u księdza pod Warszawą jako ministrant. Kompletne odklejenie i brak szacunku dla ofiar"; "Kim był ten prowadzący? Ni to kabaret, ni nie wiadomo co. Słowem: żenada i dno! Wybierajcie ludzi z klasą do prowadzenia takiej gali. I jeszcze te żarty z księdza... Naprawdę wstyd"; "Zamiast zrobić galę z klasą w poważnym tonie, wolą się wygłupiać jak w USA, żenada" – czytamy w komentarzach.

Czytaj też:
"Smutne i przykre", "Żal na to patrzeć". Skandaliczny koncert wywołał burzę
Czytaj też:
"Żadnego wstydu". Gwiazdor TVP o pracy za czasów poprzedniego prezesa

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Pudelek.pl