W czwartek miała miejsce uroczysta premiera serialu "DODA". Twórcy zapewniają, że daje on widzom intymny wgląd w świat Doroty Rabczewskiej – jednej z najbardziej kontrowersyjnych i fascynujących artystek polskiej sceny muzycznej. Serial można oglądać wyłącznie na Prime Video od 20 lutego.
W materiale pokazana jest m.in. wypowiedź Karoliny Korwin-Piotrowskiej. Dziennikarka zabrała też głos na temat serialu w swoich mediach społecznościowych.
"To była bardzo ciekawa historia, wieloodcinkowa, że tak powiem, z wielomiesięczną wymianą mailową;) Po długiej rozmowie z reżyserką tego filmu, Elizą Kubarską, świetną dokumentalistką, polecam jej fenomenalny film o Wandzie Rutkiewicz, zdecydowałam się w tym zacnym towarzystwie medialnym wystąpić. Nie wiem, kiedy premiera. Ale jedno wiem: to nie jest to, co myślicie. Towarzystwo zacne, wreszcie mogę się ujawnić, bo kazali trzymać wszystko w tajemnicy od miesięcy;), było super, wiem, co powiedziałam i mówię wam: STAY TUNED. Rok 2026 zapowiada się dla mnie ciekawie. Nawet bardzo;)" – pisała w grudniu 2025 roku w poście na Instagramie.
Michał Wiśniewski ostro o Karolinie Korwin-Piotrowskiej. "Dla mnie żaden autorytet"
Na premierze serialu obecny był Michał Wiśniewski, który również przewija się w produkcji. Muzyk udzielił krótkiego wywiadu serwisowi Kozaczek.pl, w którym mocno uderzył w dwie polskie dziennikarki: Karolinę Korwin-Piotrowską i Agnieszkę Szulim. Przyznał między innymi, że nie rozumie obecności Korwin-Piotrowskiej w dokumencie o Dodzie.
– No to już należałoby zrobić film bez Dody. Takie osoby, które stworzyły polski hejt, jak Karolina Piotrowska, czy Agnieszka Szulim, to spokojnie zasłużyły na swój własny film, inny – stwierdził lider "Ich Troje".
Po chwili z jego ust padły bardzo gorzkie słowa pod adresem Korwin Piotrowskiej.
– Karolina Korwin Piotrowska nic nie znaczy. To jest po prostu Mr. Nobody, który żyje z tego, co usłyszy, coś przekaże, coś powie, wypowie swoje zdanie. To równie dobrze Kowalska spod piątki mogłaby zrobić to samo. No to przepraszam bardzo, to dla mnie żaden autorytet. Fajnie, że ktoś ją wpuścił, bo była bezczelna. Ta bezczelność jej jest zachwycająca dla pewnej grupy ludzi, ale człowiek, który ma dwie szare komórki, no nie słucha takiego badziewia, nie marnuje na to czasu. Może, może w rzeczywistości jest inną kobietą, nie wiem, nie znam. No ja widzę to, co prezentuje sobą – stwierdził Wiśniewski.
Czytaj też:
Dwóch dziennikarzy znika z TVN24. Jest zastępstwoCzytaj też:
Wpadka dziennikarki TVP. "Zapomniałam, jak się nazywa ten program"
