Katarzyna Dowbor przez dekadę była prowadzącą program "Nasz nowy dom" w stacji Polsat. Cieszący się dużą popularnością format polegał na przeprowadzaniu remontów domów lub mieszkań rodzin, znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. W czasie, gdy ekipa remontowa w kilka dni zupełnie zmieniała oblicze domu, rodzina była wysyłana na wypoczynek.
Dowbor w maju 2023 r. zakończyła współpracę z Polsatem, decyzją stacji. Informacja o jej odejściu wywołała duże poruszenie wśród widzów. Wieloletnią prowadzącą zastąpiła również związana z Polsatem aktorka Elżbieta Romanowska. Dane pokazują, że odcinki show emitowane w 2025 r. przyciągały przed telewizory średnio od 883 tys. do niemal 1 mln widzów.
Miszczak o Dowbor. Dostał szybką odpowiedź
W najnowszym wywiadzie dyrektor programowy stacji, Edward Miszczak, opowiedział o kulisach tej decyzji oraz skomentował możliwość ponownego pojawienia się prezenterki na antenie Polsatu. "Ale ona nie chce wracać do Polsatu, bo znalazła nowe, fajne życie. Proszę zobaczyć: jest gwiazdą porannego programu, występuje w kampaniach reklamowych. Wszystko w jej życiu się ułożyło. Myślę, że ten program ją trochę męczył i krępował. Jednym słowem, ja ją bardzo lubię, tylko wtedy był taki układ, że program 'Nasz nowy dom' musiał nabrać innego kierunku. Tyle" – podsumował w rozmowie z "Super Expressem".
Tymczasem dziennikarka w rozmowie z Plejadą podkreśla, że format Polsatu był dla niej przyjemnością. Zwraca się także bezpośrednio do dyrektora programowego stacji. "Na planie 'Naszego nowego domu' czułam się jak w domu – ten program ani mnie nie męczył, ani nie krępował" – stwierdziła. "Następnym razem, gdy pan Edward Miszczak będzie chciał dowiedzieć się, co myślę, to niech mnie po prostu zapyta. Nie warto wróżyć z fusów" – dodała z ironią Katarzyna Dowbor.
Czytaj też:
"Kończy się cholerna era klikbajtów". Miszczak wbija szpilę TVN-owi
