"Podobno się bał". Olejnik ujawnia, który prezydent nie udzielił jej wywiadu

"Podobno się bał". Olejnik ujawnia, który prezydent nie udzielił jej wywiadu

Dodano: 
Monika Olejnik w "Kropce nad i" w TVN24
Monika Olejnik w "Kropce nad i" w TVN24 Źródło: TVN24GO/kadr z programu
Monika Olejnik ujawniła, który z prezydentów nie chciał jej udzielić wywiadu. Przedstawicielka TVN twierdzi, że powodem był... strach.

W wywiadzie dla magazynu "Viva!" Monika Olejnik wróciła wspomnieniami do początków "Kropki nad i", czyli programu, który prowadzić od 1997 roku. Olejnik wspomina, że jej pierwszym gościem był Wiesław Walendziak, zaproszony w czasie, gdy pojawiały się spekulacje, że może wkrótce objąć stanowisko premiera.

"Okazało się, że został nim Jerzy Buzek. Jeden z najlepszych premierów w Polsce, przeprowadził cztery reformy, w tym reformę edukacji, mimo że miał skłóconą koalicję. Stworzył gimnazja, dał szansę na lepsze życie dzieciom ze wsi i małych miasteczek. A potem przyszedł PiS i je zamknął" – zauważa dziennikarka TVN24.

Dalej Olejnik ujawniła, który prezydent nigdy nie zdecydował się pojawić w "Kropce nad i". "Zresztą prezydent Andrzej Duda nigdy mi nie udzielił wywiadu, podobno się mnie bał. Powinien żałować" – oceniła.

Jako przeciwieństwo Dudy, choć z tego samego obozu politycznego, Monika Olejnik stawia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jak zaznacza, nigdy nie odmówił jej rozmowy. "A nawet miał odwagę mnie przeprosić. Potrafił wstać o świcie, żeby przyjść do mojego programu" – stwierdziła.

"Lech Wałęsa przez dwa lata mnie omijał, bo tak mu kazał minister Wachowski, ale rozmawiałam z legendą Solidarności i rozmawiam systematycznie do dzisiaj. Podobnie jak prezydent Kwaśniewski, który na jakiś czas obraził się za mój prześmiewczy reportaż o SLD" – podsumowała.

Olejnik o swoich początkach

W rozmowie z gazetą "Viva!" Monika Olejnik z TVN24 opowiedziała o początkach swojej dziennikarskiej drogi. Podkreśliła, że momentem, w którym poczuła, że chce iść tą drogą, był kryzys w małżeństwie rodziców.

"Miałam może dziewięć lat, kiedy moi rodzice postanowili się rozwieść. Przeczytałam dokumenty rozwodowe. Poszłam do szkoły i w swojej klasie zrobiłam głosowanie: Z kim chciałbyś/ chciałabyś zostać – z mamusią czy z tatusiem? Nie pamiętam już wyniku tego 'referendum', ale pamiętam, że wróciłam do domu i powiedziałam do mojego ojca: 'Jesteśmy z bratem jak papużki nierozłączki, nie możecie nas rozłączać. W związku z tym wy również nie możecie się rozstać'. Rodzice drugi raz wzięli ślub" – wspomina Olejnik. Zaznacza, że zrozumiała wtedy, że "potrafi coś zrobić", a jej głos jest ważny.

Czytaj też:
Niewygodne pytanie do Owsiaka w TVN24. Tak zareagował