Szelągowska wygrała z nałogiem. "To naprawdę działa"

Szelągowska wygrała z nałogiem. "To naprawdę działa"

Dodano: 
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dorota Szelągowska przyznała, że wygrała z uzależnieniem od nikotyny i od półtora roku nie pali. "To była najlepsza decyzja w moim życiu" – przyznała.

Dorota Szelągowska jest przede wszystkim znana z popularnych programów wnętrzarskich. Największą sławę zyskała dzięki programom o tematyce lifestyle'owej, w tym "Totalnych remontach Szelągowskiej" oraz cyklu "Dorota was urządzi". Projektantka, która od lat aktywnie działa w mediach społecznościowych, regularnie dzieli się z fanami kulisami swojego życia. Tym razem zdecydowała się na szczere wyznanie podczas sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie.

Wczoraj Szelągowska zorganizowała Q&A, odpowiadając na pytania internautów. Jedno z nich dotyczyło jej stosunku do papierosów — kwestii, którą gwiazda TVN niejednokrotnie poruszała w przeszłości. "Od dłuższego czasu siedzi we mnie to pytanie: pali jeszcze pani fajki? Szczerze proszę" – napisał jeden z obserwatorów.

Projektantka przyznała, że wygrała walkę z uzależnieniem. "Nie palę już ponad półtora roku i to była najlepsza decyzja w moim życiu. W ogóle rzucenie palenia jest bardzo proste. To chciałam powiedzieć. Mogę polecić książę Allena Carra "Jak skutecznie rzucić palenie". Wystarczy zastosować się do niej i to naprawdę działa" – napisała na Instagramie.

Szelągowska o związku z Adamem Sztabą

Niedawno Dorota Szelągowska została zapytana o to, czy ma poczucie żalu z powodu tego, że tyle lat spędziła w relacji z Adamem Sztabą, która ostatecznie nie przetrwała. W 2013 roku, po 11 latach nieformalnego związku, Dorota Szelągowska i Adam Sztaba powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Jednak dwa lata później doszło do rozwodu.

Teraz Szelągowska przyznała, że choć nie spotyka się regularnie ze Sztabą, to towarzyszy im wzajemny spokój i szacunek. "Myślę, że jeżeli ktoś był przez tyle czasu częścią mojego życia to było 11-12 lat – to by było straszne, gdybym miała jakieś złe emocje w związku z tym (...) Mam wdzięczność, myślę, że nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem. Życzę jak najlepiej, bo to od nas zależy, co niesiemy w świat" – przyznała projektantka.

Źródło: plejada.pl