W rozmowie z gazetą "Viva!" Monika Olejnik z TVN24 opowiedziała o początkach swojej dziennikarskiej drogi. Podkreśliła, że momentem, w którym poczuła, że chce iść tą drogą, był kryzys w małżeństwie rodziców.
"Miałam może dziewięć lat, kiedy moi rodzice postanowili się rozwieść. Przeczytałam dokumenty rozwodowe. Poszłam do szkoły i w swojej klasie zrobiłam głosowanie: Z kim chciałbyś/ chciałabyś zostać – z mamusią czy z tatusiem? Nie pamiętam już wyniku tego 'referendum', ale pamiętam, że wróciłam do domu i powiedziałam do mojego ojca: 'Jesteśmy z bratem jak papużki nierozłączki, nie możecie nas rozłączać. W związku z tym wy również nie możecie się rozstać'. Rodzice drugi raz wzięli ślub" – wspomina Olejnik. Zaznacza, że zrozumiała wtedy, że "potrafi coś zrobić", a jej głos jest ważny.
"Fascynował mnie świat. Skończyłam SGGW, przez chwilę myślałam, że pojadę w Bieszczady i będę hodowała owce, ale w tym czasie w Polsce tworzyła się historia i zainteresowało mnie dziennikarstwo. Skończyłam studia podyplomowe na UW. W radiowej Trójce mieliśmy odwagę i wymknęliśmy się ówczesnej władzy spod kontroli. Robiłam reportaże interwencyjne, pomagałam ludziom, ale najważniejsza była muzyka, która dawała nam poczucie wolności" – mówiła Monika Olejnik.
"Jeździłam po Polsce z mikrofonem i robiłam reportaże z koncertów, które były manifestacjami wolności i niezależności myślenia! Do dziś napędza mnie ciekawość świata. Kocham, kiedy coś się dzieje w moim życiu. Ciągle chcę robić więcej i ciekawiej" – dodała gwiazda TVN24.
TVN jako "wolne media"
Olejnik nie ukrywała, że jednym z największych zawodowych wyzwań było tworzenie telewizji z Wiertniczej: "Mieliśmy marzenia, entuzjazm. Ambitnie i z pokorą stworzyliśmy więcej niż telewizję. Współtworzyliśmy i współtworzymy wolne media i demokrację".
W wywiadzie dziennikarka skomentowała też aktualną sytuację polityczną. "Coraz częściej rozczarowują mnie politycy! Szczególnie ci, którzy doprowadzają do bezsensownej agresji między ludźmi. A sama polityka jest fascynująca. Nie mogę bez niej żyć" – przyznała.
Czytaj też:
"Wszyscy się z was śmieją". Awantura w studiu Olejnik
