Marcinkiewicz triumfuje w sądzie. "Tyle kosztował mnie czyściec"

Marcinkiewicz triumfuje w sądzie. "Tyle kosztował mnie czyściec"

Dodano: 
Kazimierz Marcinkiewicz
Kazimierz Marcinkiewicz Źródło: PAP / Marcin Kmieciński
Kazimierz Marcinkiewicz nie musi już płacić alimentów swojej byłej żonie. Zdradził, ile przez te wszystkie lata przeznaczył na ten cel.

20 stycznia 2026 roku Kazimierz Marcinkiewicz w końcu odetchnął z ulgą. Tego dnia Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację jego byłej żony Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz, utrzymując tym samym w mocy wyrok znoszący nałożony na byłego premiera obowiązek alimentacyjny.

Marcinkiewicz nie musi już płacić alimentów byłej żonie

Przez wiele lat, które minęły już od rozwodu Marcinkiewicz przekazywał swojej byłej żonie 4,5 tysiąca złotych miesięcznie. Choć Olchowicz-Marcinkiewicz nie składa broni i zapowiada dalsze kroki prawne przed instytucjami europejskimi, były premier nie kryje radości z ostatniego werdyktu sądu. Dowodem na to są słowa, jakie padły w oświadczeniu przesłanym dziennikowi "Fakt".

"Uciekłem od p. Olchowicz 12 lat temu i wczoraj ten koszmar się dla mnie prawomocnie zakończył" – napisał Marcinkiewicz. Przyznał jednocześnie, iż ma świadomość, że będzie ona robiła wszystko by dalej, tak jak przez ostatnie 15 lat, żyć na jego koszt, bo – jak podkreślił – od zawarcia małżeństwa rzuciła pracę i namówić ją na jakąkolwiek pracę czy studia nie było sposobu.

"Chciała być tylko modelką. To symboliczne, że młoda jeszcze osoba nie myśli o tym, jak pracować i ułożyć sobie życie, tylko jak jeszcze raz przyczepić się do mnie. Koniec. Zwycięstwo. Worek kamieni spadł..." – oświadczył.

"Tyle kosztował mnie czyściec"

Były premier zdradził też, jaką kwotę łącznie przez te wszystkie lata zapłacił na rzecz swojej byłej już małżonki.

– Trzy lata małżeństwa 2009-2013 żyła na mój koszt wyłączny. Dwa lata separacji 2013-2015 wydałem na nią 312 tys. zł. 10 lat alimentów 2015-2025 wydałem 566 tys. 500 zł — tyle kosztował mnie finansowo czyściec, o piekle, jakie mi robiła w mediach i sądach, nie wspomnę, bo niebo już jest błękitne... – poinformował.

Przypomnijmy, że w 2009 r. Kazimierz Marcinkiewicz porzucił żonę Marię, z którą ma czworo dzieci i poślubił młodszą od siebie o 23 lata Izabelę Olchowicz. Ich związek rozpadł się z hukiem po kilku latach, a sprawa znalazła swój finał w sądowej batalii o pieniądze.

Czytaj też:
Celebrytka wystawiła na aukcję WOŚP "nocowankę". Rozpętała się burza
Czytaj też:
Zwrot ws. Marcinkiewicza. Zapadł wyrok

Źródło: Fakt