Celebrytka wystawiła na aukcję WOŚP "nocowankę". Rozpętała się burza

Celebrytka wystawiła na aukcję WOŚP "nocowankę". Rozpętała się burza

Dodano: 
Julia Wieniawa
Julia Wieniawa Źródło: PAP / Marcin Obara
Julia Wieniewa wystawiła na aukcję WOŚP "nocowankę". Pomysł celebrytki wywołał spore kontrowersje. Wieniawa odpowiedziała krytykom.

Aktorka to jedna z wielu gwiazd, które angażują się w akcję Jerzego Owsiaka. W tym roku Wieniawa postanowiła wystawić na aukcję "nocowankę". W mediach społecznościowych, w żartobliwy sposób, przedstawiła zasady takiej "nocowanki" – m.in. wspólny posiłek i ćwiczenia. Później doprecyzowała, że wydarzenie nie będzie mieć miejsca w jej domu, ale w atrakcyjnym apartamencie poza miastem. Wieniawa dodała, że bezpieczeństwo uczestników ma być zapewnione m.in. przez obecność jej przyjaciół.

Pomysł gwiazdy wywołał sprzeczne opinie. Choć wielu doceniło pomysłowość Julii Wieniawy, celebrytka musiała zmierzyć się z lawiną dwuznacznych pytań i sugestii. Część internautów zaczęła doszukiwać się w aukcji ukrytych podtekstów, sugerując, że chodzi o randkę "sam na sam".

Wieniawa odnosi się do krytyki. Pisze o "podwójnych standardach"

27-latka postanowiła odnieść się do dwuznacznych komentarzy. "Przykre są te podwójne standardy. Liczba obleśnych komentarzy od facetów (chociaż kobiet też), jakie dostałam na różnych forach w temacie mojej nocowanki, jest przerażająca" – napisała na Instagramie. "Mimo że moja licytacja niczym właściwie nie różni się od np. powszechnych licytacji kolacji z gwiazdą czy różnych zabawnych w stylu posprzątania komuś domu... Ale jestem młodą kobietą, więc trzeba mnie całkowicie sprowadzić do obiektu s********o i dopisać różne podteksty" – zauważyła celebrytka.

Dalej aktorka wskazała, że opis aukcji od początku był jasny, transparentny i nie pozostawiał miejsca na dwuznaczności. "Sensacyjne interpretacje mówią więc więcej o wyobraźni komentujących niż o samej inicjatywie. To ma być pozytywne spotkanie i realne wsparcie dla WOŚP. Wszystko w towarzystwie również mojej grupy znajomych oraz osób, które będą dbały o bezpieczeństwo uczestników, a sama nocowanka nie będzie miała miejsca w moim domu" – zaznacza.

Na koniec Wieniawa podkreślił, że pomimo nieprzyjemności, cieszy się z ogromnego zainteresowania aukcją. Cena za "nocowankę" przekroczyła już 85 tys. złotych.

Czytaj też:
"Jak na zwierzęta w zoo". Aukcja WOŚP budzi olbrzymie kontrowersje
Czytaj też:
Zaskakująca inicjatywa ministerstwa. "Zajrzyj za mury aresztu z Wiceministrą"

Źródło: Instagram