Joanna Szczepkowska w swoim najnowszym wpisie wróciła do sprawy przemówienia prezydenta Karola Nawrockiego wygłoszonego podczas pielgrzymki kibiców na Jasną Górę. Po oficjalnej, ogólnodostępnej części wydarzeń na Jasnej Górze doszło do spotkania w węższym gronie. W jednej z sal Karol Nawrocki pojawił się przed oczekującymi na niego kibicami. Zebrani przywitali go okrzykiem: "Czołem panie prezydencie!", na co odpowiedział: "Czołem kibice!". Następnie, uśmiechnięty, podszedł do stojącego z przodu mężczyzny w czarnej bluzie i dżinsach. Jak opisuje Szymon Jadczak na łamach WP.pl, był to Tomasz P., znany w kręgach kibiców Jagiellonii Białystok pod pseudonimem "Dragon". Był on w przeszłości wielokrotnie skazywany za poważne przestępstwa, jednak – jak podkreśla jego obrońca – wcześniejsze wyroki uległy zatarciu, a najnowszy pozostaje nieprawomocny.
Joanna Szczepkowska grzmi na kibiców i prezydenta: To jest obraz ich Boga, ich honoru i ich ojczyzny
18. patriotyczna Ogólnopolska Pielgrzymka Kibiców wywołała emocjonalną reakcję aktorki. W ostrych słowach uderzyła ona zarówno w kibiców, jak i prezydenta Karola Nawrockiego.
"Kibole najwyraźniej są traktowani przez rezydenta jak własna armia. Rezydent natomiast czuje się wśród nich o wiele lepiej niż wobec kamer, jako czytelnik Orwella. Krzyczał o Bogu, krzyczał o ojczyźnie, krzyczał "Niech żyje Polska" z kibicowskim naciskiem na literę l, co robi z niej głoskę ł, czyli, że ukochany kraj kiboli to PoŁska. Potem prezydent kiboli ustąpił miejsca księdzu, a ten wrzeszczał, odliczając, aż buchnęły race i cały obraz zrobił się krwawo czerwony. Słychać hymn niemiłosiernie fałszowany przez niewidoczną w czerwonej mgle armię rezydenta" – opisywała w swoich mediach społecznościowych Joanna Szczepkowska.
"Czerwona Góra. On tam stał, też zamglony na czerwono, ale jak u siebie. Czerwień nie schodziła z ekranu, patrzyłam na nią i myślałam o tym, że to jest właśnie obraz Polski Nawrockiego, do takiego obrazu on zmierza i to trzeba sobie jasno uświadamiać. Trzeba to łączyć z krzykiem "czołem kibice" i kiboli "czołem panie prezydencie", zarezerwowanym tylko dla armii. Trzeba to łączyć z przyjacielskim uściskiem z "Dragonem", wiele razy karanym i oczekującym teraz na wyrok sądu drugiej instancji, za propagowanie nazizmu, za przywództwo nad gangiem. Został skazany w pierwszej instancji na sześć lat więzienia. Tak, to trzeba łączyć jak puzzle. To, czego nam nie wolno, to przyzwyczajać się do tych fragmentów i uznać je za folklor w wydaniu niespecjalnie lotnego rezydenta pałacu" – pisała dalej aktorka.
"Ten czerwony obraz to jest obraz ich Boga, ich honoru i ich ojczyzny. Armia omamionych przez skrajne idee" – podsumowała.
Czytaj też:
Prezydent odmówił nominacji. "Już nawet śmiać się nie chce"Czytaj też:
Aktorka grzmi na Polaków. "Jak można nie widzieć klasy Tuska"
